Nie jesteś zalogowany na forum.
-To koniecznie trzeba wykasowac -powiedziala i tez sie ubierala jak on sie tak pospieszyl
Offline
POcałował ją jeszcze. - Jak się czujesz?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Dobrze...nad ranem chyba zle spalam i zdarlam sobie strupa...leciala krew, wiec znowu zakleilam rane.
Offline
pytał o to jak się czuje po sexie!!! a ona tak od razu cała historię. - Powinien to zobaczyć lekarz, Maria...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Mam zadzwonic, zeby przyjechal? Nie chce jechac do szpitala...
Offline
- Ok, niech przyjedzie... Będę spokojniejszy gdy to zobaczy i powie, że faktycznie nic Ci nie jest..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Ale to nic takiego...nie boli -powiedziala patrzac na niego -Zadzwonie po lekarza...i pojde cos zjesc...bo burczy mi w brzuchu...
Offline
- Jasne... zaraz coś razem przygotujemy...skasuję tylko nie te dźwięki co trzeba..- powiedział uśmiechając się i wrócił na swoje miejsce.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To podeszla za nim i go objela przy szyi i cmoknela gdzies w ucho. Nie chciala sie juz klocic chociaz swoje wiedziala. Wiedziala, ze Lucia miala racje! Zeby nie pokazywala mu za bardzo ze go kocha.
Offline
to ją złapał za rękę i spojrzał na nią. - Jeśli lekarz powie, że nie najlepiej to wygląda to chyba nie powinnaś jechać, Maria.. Martwię się o Ciebie..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie martw sie...wiem, ze nic mi nie jest...gdyby cos sie dzialo wewnetrznie to chyba bym czula jakis bol...nie wiem, ale nie sadze by sie pojawily jakies guzy...
Offline
- Nie zawsze się je czuje, Maria... Czasami przez lata mogą nie dawać żadnych objawów... dlatego powinnaś się kontrolować dopóki lekarza nie wykluczą zagrożenia..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Bede sie kontrolowac, obiecuje. Za duzo zlego sie stalo...nie chce wiecej.
Offline
to ją cmoknął w tą rękę.- OK, idź dzwonić po lekarza, zaraz przyjdę do ciebie..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Ok...-to wyszla ze studia i poszla do kuchni, bo chciala zjesc. Zadzwonila jednak do lekarza i umowila go za niedlugo, bo akurat mial wizyty domowe i byl w okolicy.
Offline
Mikie wykasował ich bzykanko z nagrania i poszedł do kuchni - to co robimy?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Lekarz zaraz bedzie. Jest w okolicy-powiedziala do Miguela a pozniej wyciagnela serek -Zrobie tosty, pasuje?
Offline
- Jasne... pomóc Ci w czymś? - i zabrał się za kawę, bo poprzednia już przestała działać
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-To zrob kawke. Ja szybko zrobie tosty -powiedziala bo tu nie bylo w czym pomoc.
Offline
to zrobił kawę i podał jej kubek,a potem się napil swojej. - Szybko Ci to idzie..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-To nic trudnego -usmiechnela sie i jak usmazyla to podala na talerze
-Smacznego.
Offline
- Powiedzmy, że to zasługa twoich zwinnych palców..- powiedzial uśmiechając się i wziął sobie jeden - Świetne, możemy je częsciej jadać
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Szybko, dobre, ale troche niezdrowe-zasmiala sie -potem bede miala duzyy brzuch.
Offline
- Możesz być spokojna, nadal będę Cię kochał- powiedział rozbawiony
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Usmiechnela sie milo -dobrze wiedziec. -i jadla az zadzwonil doktorek to podleciala go wpuscic. Przyszli tutaj -Dzien dobry.-podal reke tez miguelowi jak juz go zobaczyl -Dzieje sie cos powaznego?
-Mysle, ze nie. Ale chcialam, zeby Pan zobaczyl moja glowe...i przy okazji rane postrzalowal Miguela...to drasniecie, ale jesnak-bo sie przejmowala tez nim
-To najpierw Pani, a pozniej maz.
Wiec musiala jeszcze raz byc zlosliwa i sie odgryzc -To nie moj maz...kolega...
Offline