Nie jesteś zalogowany na forum.
To aie zachwiali i polecieli na podloge i usta sie juz nie kleilu -ayyy que te pasaaa?-jeknela chociaz smiala sie tez przez ten alkohol
Offline
- Przy tobie nie umiem się powstrzymać... pragnę cię każdego dnia bardziej, Maria... - powiedział patrząc jej w ślepka
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Te spojrzAla w jego,
Ale miala juz niewyrazne te oczka -ty przyszedles jak ja powiedzialam koniec...-zaczela myslec pijacko -i zostalismy razem... jakbym ja przyszla? Na drugi dzien?
Offline
- Nie wiem co by było....- powiedział i ją pocałował w szyję. - Zawsze możesz przyjść....
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Odsuwala sie i wygramolila
Spod niego -boze...chcesz tylko seksu...-skrzywila sie -Niedobrze mi...chyba zwymiotuje..
Offline
- Jasne, że nie... Poczekaj... Jeśli faktycznie chcesz zwrócić to co wypiłaś to przejdziemy do łazienki...- powiedział jak źle go zrozumiała
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No to zaprowadzil ja do lazienki i faktycznie zwymiotowala tylko alkoholem i kawa bo NIC dzis nie jadla.
Offline
to był miły i trzymał jej włosy, aby się nie ujebały! - Ile wypiłaś?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-3 whisky i wodke-powiedziala i jeszcze raz to zwrocila. Potem sie powoli podniosla i moze jeszcze ja trzymal to poszla umyc buzie pod zlew i oplukac usta -Ale mi slabo...musze jechac...taksowke...
Offline
- Nigdzie nie pojedziesz, zostaniesz tu na noc aż poczujesz się lepiej... Przygotuje ci kawę... No chyba, że nie spałaś od tygodnia to nici z kawy..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-nie chce pic..-zlapala sie za glowke jak ja juz kac dopadl-chce lezec...ale nie moge tu...nie moge...
Offline
- tutaj nie polecam... Kafelki są dobre w upalne dni...Idziemy do sypialni..- powiedział i ją objął, znowuuu i zaprowadził do sypialni i usadził ją na łóżku, a potem grzecznie ściągał jej buty ha - Może jednak wolisz wodę? Przyniosę Ci aspirynę, co? Nie jesteś głodna, skoro kolację zwróciłaś?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-nic nie jadlam...zwrocilam plyny...-patrzyla uwaznie na niego -nie mozesz
Mnie obejmowac...
Offline
- Już cię nie obejmuje... - powiedział uśmiechając się i jak zdjął jej buciki to się podniósł. - Może spróbujesz coś zjeść? Dobrze Ci to zrobi, na co masz ochotę?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Usmiechnela sie tylko ladnie i szeroko ha i walnela sie na lozko i lezala. Byla zadowolona po pijaku ze jest w tym lozku
Offline
Uśmiechnął się jak ona taka zadowolona była.- Chyba będzie ci wygodniej bez tej sukienki...co masz pod nią?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Queeeee?!-jeknela bo miala tylko majteczki chyba bylo widac ze nie ma stanika. Chociaz w sumie teraz ja to walilo -mam majteczki.
Offline
to się nachylił, aby znowu znowu mogła się kręcać z podniety hahah - Więc musimy to zdjąć zanim się wygniecie... Pomogę Ci, słoneczko..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Podniosla sie do pozycji siedzacej chociaz wszystko jej sie krecilo. Sama obsunela sobie ramiaczka i sie poruszala tylko i opadla kieca nizsj i mu cycki pokazala:( jutro sie spali ze wstydu
Offline
tego się nie spodziewał, zatkało go.- Oh kochanie... Nie wiesz co robisz... - powiedział rozbieganym wzrokiem. - Wygladasz cudownie... chcę cię móc obejmować....dotykać..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No nie wiedziala co robi. Juz jej wszystko co moglo doszlo do mozgu. Ten miguela drink dopelnil wszystko.
-eres...eres mi hombre-usmiechnela sie i zlapala go za reke. Jutro nic nie bedzie pamietac z tego hahH
Offline
- Zawsze...- powiedział i ją pocałował, skoro sama go dotknęła!
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To jak zapomniala ze jest miesiac pozniej hahah to sie przysunela i objela go tez ze cyckami sie stykala z nim i odwzajemnilA
Offline
To był milusi i nie przerywał pocałunku. Korzystał z ocieranek z nią i ją dotykał gdzie tylko mógł i rozpieszczał jej cycki
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To sama sie w koncu odsunela buzka i klata. Mruknela -Musze jakas aspirynke...-powiedziala niewinnie
Offline