Nie jesteś zalogowany na forum.
-Miguel, to jest moje zycie prywatne...nie musze ci o tym mowic...
Offline
- I byłby zadowolony wiedząc co wczoraj robiliśmy? - zapytał jak go zgasiła tym życiem prywatnym:(
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No to nawet sie przysunela i go zlapala za morde -Nic nie bylo...
Offline
- Czyżby? - zapytał i ją złapał za ryjek i ją pocałował, bo i tak długo się pilnowal
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To sie szarpnela, by ją puscil.
Offline
to ją puścił jak się rzucała jak karp bez wody, żeby było w światecznym nastroju ahha
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To patrzyla jeszcze mu w oczy, a potem wziela swoja torebe -Jak bedzie cos wiadomo na 100% to sie odezwij.
Offline
- Więc nie masz odwagi, abyśmy się spotkali na kolacji?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Hahahaha chuj!
-Co? Ja mam duzo odwagi w sobie!
Offline
- Więc o 20 u Ciebie? - zapytał patrząc z powagą na nią
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Westchnela -Dobra, ale nie mysl sobie, ze to cos znaczy. -i poszla w str drzwi bo nie bedzie taszczyc tego gramofonu teraz ha
Offline
NO nie, znowu to robiła?!!!!!!!! Miguel ją zawołał- Maria!
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To sie odwrocila jak sie wydarl ha -Que?
Offline
- Zapomniałaś o swoim prezencie...- powiedział patrząc na nią.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No to nienarzekala tylko wrocila sie po prezent. Wylaczyla go i wziela do rak. Nie miala teraz jak Zadzwonic po taksowke!
Offline
- I zamierzasz tak z nim iść przez miasto? - zapytał jak go zaskoczyła znowu!!!!! i nie zamierzała się odzywać do iego
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie dosc, ze jestem odwazna to silna...
Offline
to ją zmierzył. - Odwiozę Cię... wystarczyło zapytać...- powiedział podnosząc się z kanapy
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie musisz. Wezme taksowke...-bo musiala do ostatniej chwili byc silna
Offline
- Nie bądź głupia...- powiedział i wziął od niej tej gramofon- Wezmę go..Chodźmy...- zabrał też kluczyki i podreptali do samochodu.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Obserwowala go ukratkiem. Wsiwdli do samochodu i odjechali pod mieszkanko Tonego:(
Offline
Mikie wrócił do domku i się szykował na kolację z maryśką
i jak był gotowy to pojechał po nią
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No nie mijali się w wejściu, a skoro nie miał już Maryski na wyłączność to musiał z Dianą zacieśnić więzy, nie? Sama Maria mówiła, że po narodzinach dziecka ich relacje się zmienią i miała rację, z tą różnica, że Mikie nie planował tam zostawać. Nie znosił kiedy Maryśka mówiła, że już ma rodzinę, bo on wiedział i czuł, że nadal jej nie ma... Nie miał nikogo obok, kto chciałby być jego rodziną. I po wczorajszym dniu i dzisiejszym wiedział już, że Paco sra po taco nie jest dla niego żadnym zagrożeniem... Wczoraj nie pojawił się na przyjęciu i pozwolił im spędzić czas aż do nocowania razem. Ani razu im nie przerwał, a w ciągu dnia nie odzywał się do niej, więc czuł mooc.. Mam tę mooc, mam tę moooc... Miał nadzieję, że skoro Maria już go nie unika jak wcześniej to mają jeszcze szansę stworzyć coś razem... I tak! w końcu z desperacji pod prysznicem zrobił sobie dobrze myśląc o Maryśce.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Mikie nie wiedział co mają oznaczać te kropki:( więc już grzecznie dokończył zabawę i jak mu się doszło to się wypucował ładnie,a potem w bokserkach siedział i smsoqał z nią, nie wiedząc, ze ta sucz znowu się wpierdala ahhaha
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
I to ją wycieńczyło? ajja A już rano miała orgazm! A jemu pisała, że chyba oszalał?! Pooglądał trochę tv jeszcze,a potem w końcu poszedł spać:(
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline