Nie jesteś zalogowany na forum.
-Wszystko to takie smutne-przytulila sie -Ale dobrze ze vicky bedzie miala dobrego tate.jak juz go tak nazywa to znaczy ze jest dobrze. Chcialabym zdby byla szczescliwa.... a ty jestes teraz wiedzac Ze to wszystko bylo klamstwem?
Offline
- Ciężko mi powiedzieć czy jestem szczęśliwy...- powiedział tuląc ją dalej.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Jak ja tulil to emocje juz jej zeszly i juz nie lecialy jej lzy. Tez go tulila. -chcialabym...
Offline
- Co byś chciała, Maria? - zapytał zerkając na nią.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Zerknela mu w oczy -zebys byl szczesliwy....-trzymala go za reke przy tuleniu
Offline
- Kiedyś na pewno będę...- powiedział uśmiechająć się.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Bylo jej przykro Ze spwdzil tez chujowo ten miesiac, alw on te chujowo! Wiec byli kwita.
Usmiechnela sie lekko do niego -Bedziesz....
Offline
- A teraz chyba nasza pizza ma dość zanim się stanie kamieniem...- powiedział zmieniając temat
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Lub weglem-zasmiala sie i wstala. -o tak. Jest juz gotowa. Vickyyyy!!!!-zawoalala ja by zeszla ha
Offline
to gówniara przyleciała- Pizza! Już możemy jeść?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Maria pokroila pizze i wszyscy zaczeli szamac -I jak? Chyba nasza ekipa dobrze sie spisala -i usmiechnela sie
Offline
- A to co to jest? - zapytała jak się pieczarki schowały pod serem, bo było inaczej przez piekarnikiem i miała wątpliwości czy to ich pizza ahha
Miguel się zaśmiał. - Lepsze niż z pizzerii.. Same ulubione składki przez wszystkich, chociaż w sumie... gdzie jest mięso? - zapytał zacieszony
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Ato pieczarki, bardzo smaczne -powiedziala do malej -A Miguel chcialby pizze ze stekiem, ale nie ma tak dobrze.
Offline
- Nie no szkoda steka, moja droga - pokazał jej swój zwinny jezor!, a potem zajął się pizzą, bo cały miesiąc albo dłuzej nie jadł pizzy
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Maria zapewne jadla ha nie raz.
-Ajak juz sie najemy to co? Bedziemy spac czy ogladniemy jakis film? Mozna znalezc jakies baśnie, jesli lubisz, Vicky...
Offline
Miguel lukał na Maryśkę, bo niech się zlituje!
- Taaaak, obejrzyjmy bajkę! Jaką lubisz najbardziej? Śnieżkę?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie, bo boje sie takich malych karzelkow...-powiedziala lukajac na nich, ale no co bala sie karłow hahahaha
Offline
Miguel na nią spojrzał- Małych dzieci też? Też są jak karzełki... to jaką masz propozycję, Maria?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nieee, too co innego -zasmiala sie-Ja mam propozycje basni, a nie bajki.Vicky juz nie jest taka bardzo malutka -wystawila jezykMiguelowi -Moze Gwiezdny pył? Bardzo piekna baśń o Gwiezdzie, ktora jest ksiezniczka...-patrzyla na vicky, bo chuj teraz co miguel chcial. Mieli zapewnic fajde dziecku ha
Offline
- OK, podoba mi się taka baśń..- powiedziala zadowolona Vicky. Miguel za to czekał aż ktoś mu wbije nóż w plecy i go uratuje od oglądania ksiezniczek ahhaha
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Ale to nie byla typowa ksiezniczka no hahha to byla gwiazda:D
-Miguel tez sie bardzo cieszy -zacieszyla sie Maria. Jak zjedli i ogarneli po sobie to poszli do salonu i Maria wlaczala przez internet im tę baśń.
Offline
miguela nie rusząło, ze to nie jest princeska a giwazda haha dla niego jeden chuj ahahha
Miguel był cwany i pozwolil im siedzieć obok siebie, a sam usiadł obok maryśki, licząc, że chociaż sobie pomaca w czasie tej tortury hahah
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Maria wygodnie wiec siedziala i zaczal sie film. Miala nadzieje, ze spodoba sie to gówniarze hahha
Spojrzala na Miguela...
Offline
to ją pocałował w szyję - Będziesz musiała się bardzo postarać, abym o tym zapomniał.- szepnął jej do ucha, żeby gówniara nie słyszała i nie przerywać jej oglądania.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To Marie dreszcz przeszedl i sie zawstydzila. -Miguel...nie moglismy przeciez jej olac.
Offline