Nie jesteś zalogowany na forum.
-chyba nie mialbyc nawet czasu na to...przebywales w szpitalu.
Offline
- Dla Ciebie na pewno bym znalazł.. ale najważniejsze, że w końcu udało się nam spotkać...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
- przeczuwam, że przybywasz, aby podarować mi spokój I przybywasz w odpowiednim momencie -usmiechnela sie
Offline
- Podaruję ci wszystko co tylko zechcesz..- powiedział uśmiechając się
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Tylko ciebie...
Offline
- to już kochanie masz... - powiedział i żeby nie mieli za kolorowo to wpadła Lucia!
- Miguel! Ile mam na Ciebie czekać?! - już na wstępie wrzeszczała, że musiała zmarnować cały dzień, a braciszek ją olał! - Jak się upiłeś to cię zabiję!
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Zrobila wielkie oczy -Lucia...ubieraj sie -wygramolila sie spod niego
Offline
to ją złapał- O nie nie... przy tobie nim mi nie zrobi... Zapomniałem, że mieliśmy jechać po choinki... Jetseś moją tarczą i usprawiedliwieniem... Zapomni, że nawaliłem gdy Cię tu zobaczy..
Lucia póki co szukała braciszka na dole i nie myślała, że on w łóżku się swietnie bawi, raczej była skłonna uwierzyć, że go nie ma
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Migueeeel -cieszyla sie juz tak
-Bede twoja tarcza, ale musimy zakryc ci penisa...
Offline
roześmiał się - NO w sumie fakt... wolałbym go nie prezentować siostrze...- no i pewnie się nakryli czymś i wpadła Lucia i od razu miała zdziwko
- Maria??? - zapytała jakby ducha właśnie zobaczyła
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Maria jego koszule zdazyla szybko zalozyc, a on moze galotki
Spojrzala na Lucie i usmiechnela sie. Objela Miguela-Jestem jego tarcza. Zapomnial o choinkach.
Offline
na chwilę i Lucia zapomniała, a ta jej przypomniała.- No właśnie! Ale chyba się nie dziwię... Możecie mi wyjaśnić co tu się dzieje?
Miguel się uśmiechnął.- Hmm... twoje przyjęcie niespodzianka dla Marii poszło lepiej niż myślałaś... Marii się spodobało i spędzi z nami święta...- spojrzał na amryśkę- Czy dobrze to wyjaśniłem, kochanie?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Si...-usmiechala sie milutko -I tez dlatego, ze sie kochamy...bardzo...
Offline
Lucia się im uważniej przyjrzała. - Więc musimy teraz kupić 3 choinki i więcej prezentów... z tobą już się nie umawiam, teraz pomoże mi Maria...
Miguel spojrzał na siostrę, a potem na Marię. - Lucia cię wykończy, możesz jej odmówić, dzielnie to znosi....
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Zasmiala sie -Pomoge ci-i juz nie trzymala Miguela -Ale chcesz juz teraz?
Offline
- Już mam plany, więc jutro rano? - zapytała i wiedziała, że musi newsa rodzicom sprzedać hahaha
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Tylko nie az tak bardzo rano, Lucia, porfa. Chcialabym sie wyspac-mrugnela do niej
Offline
uniosła brewkę- Nie jestem pewna czy w ogóle będziecie spać...
Miguel się zaśmiał- Świetny plan, Lucia... Na pewno skorzystamy - powiedział zacieszony.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Troche sie zarumienila -moze chcesz sie napic kawy? -zapytala skoro juz przyszla
Offline
- Nie dzięki... Nie będę wam już przeszkadzać... Jutro o 10 przyjadę, więc lepiej, abyście nie zaspali...- powiedziała pokazując paluszkiem na nich - Uważajcie na siebie, chociaż chyba nie muszę.... Paaa...- no i się zmyła...
- Przypomnij mi, abym wymienił zamkki..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Zasmiala sie -Nic sie nie stalo takiego. Jest w szoku.
Offline
- Zapewne do wieczora będą wiedzieli rodzice... Zabiorę się jutro z Wami po te choinki... ale nie liczcie, że będę je stroił... to nie dla mnie..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nasza przystoimy razem...zobaczysz, ze to nic strasznego.
Offline
- Zastanawiam się gdzie stanie trzecia... w twoim domu czy u Toniego?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Moj tata sobie poradzi. Wiec potrzebujemy tylko tutaj...no i dla Lucii i rodzicow
Offline