Nie jesteś zalogowany na forum.
Zmierzył ją - Wszystkie części? W ostatniej części na tych schodach kręcili scenę finałową, gdzie ginie córka Michaela Corleone.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Ah przypominam sobie...tak...fajnie, ze mnie tutaj zabrales -powiedziala juz nie myslac o tym jak ja potraktowal,ale i tak sie zemsci za to.
Offline
hahahah żeby on nie był szybszy hahaha
No to weszli do środka i zajęli swoje miejsca. - Później zjemy kolację i wrócimy w nocy do domu...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie ma problemu. -powiedziala siadajac pieknie wyprostowana i czekajac az sie zacznie
Offline
obok mikiego usiadł jeden z jego kolegów do rozmowy, więc sobie szeptali po włosku, nawet jak się zaczęło. W końcu musieli omówić biznesowe sprawy
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Maria starala sie ofc podsluchac w koncu znala jezyk hahah ale nie patrzyla w ich strone tylko na spektakl.
Offline
- szczegóły dopniemy w cancun... - powiedział i zabrał działkę do kieszonki spodni, a potem wrócił do Maryśki. Ofc, że pamiętał o jej znajomości włoskiego. - Jak Ci się podoba?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Spojrzala na niego troche tak, zeby mogl odczytac, ze widziala,ze zabral dzialeczke hahah -Podoba...
Offline
uśmiechnał się NIEWINNIE, bo wiadomo, że nie dla niej ta działeczka hahahha szepnął jej do ucha. - marzę, aby mój kutas był w tobie...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No to jej sie zadrzało dosc mocno, ale odwrocila szybko buzke w strone sceny i tampatrzyla, by nie myslec o tym.
Offline
to mu wystarczyło! więc jeszcze ją pocałował w szyję i już się skupił na scenie obmyślając jak się zabawić z Maryśką, skoro zabawki zostały w domu, a kara musiała być bolesna
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Nagle wybrzmiala taka muzyka straszna, ze Maria az podkoczyla bo sie nie spodziewala takiego dzwieku.
Offline
to ją zmacał po udku - Spokojnie, nic się nie dzieje - powiedział jak podskoczyła i to nie z powodu orgazmu!
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Michael, Miguel...ojciec chrzestny -zacieszyla sie
Offline
Zacieszył się - Podlizywanie się Ci teraz niewiele pomoże...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie podlizuje sie...nie dam ci siebie -podniosla brwi- Mozesz tylko dotknac na noge i patrzec...a na prerwie...-powiedziala mu do ucha -wyjde do totalety i tam sobie zrobie dobrze palcem.
Offline
- Przy jednym nie poczujesz tego co może dać Ci mój fiut...- szepnął jej do ucha- spróbuj dwoma, kochanie....
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Dziekuje za radę, spróbuję...wsadzę dwa w moja mokra cipke.
Offline
uśmiechnął się - Po kolacji w końcu się doczekasz, a wtedy już więcej nie wspomnisz, że wolisz swoje palce od mojego kutasa...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No to musiala byc lepsza, wiec pokazala mu swoje dwa paluszki i nie czekala do przerwy tylko rozlozyla troszke szerzej nozki,wziela majteczki na bok i wsadzila je w swoja cipke, zeby widzial
Offline
to ją od razu złapał za rękę i pociągnął do siebie- Nie teraz.... trzymaj się umowy, Maria...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Wiec przysunela palce do jego ust -Wiec zajmij sie nimi...
Offline
- będą suche do przerwy - powiedział, ale zassał jej paluchy
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Jakje zassal to wtedy je zabrala i nawet go pocalowala w usta, bo ona nie miala problemow jak on.
Offline
hahahah to jej zmartwienie, nie jego hahah - SKup się, Maria..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline