Nie jesteś zalogowany na forum.
No tez sie kapnela, ze pewnie pil z rozbaczy biedny -Wiem kochanie, wierze w ciebie. Jestes Torricelli! Jestes najsilniejszy z nich. Nie poddamy sie, rozumiesz.
Offline
- Jak Cię traktują? Za każdego siniaka zapłacą... Nie daruje im tego co zrobili..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Dobrze...-spojrzala na Nacho -Nie mam zadnego siniaka -i juz znowu patrzyla na telegon. Mowila szybko bo nie wiedziala kiedy ja rozlaczy -Pamietaj, niczego im nie dawaj. To ty wykladasz karty. Zabij kazdego kto osmielil sie to zrobic!
Offline
- OH Maria...- zaczął, ale nacho ich rozłączył i zerknął na nią - Wystarczy.... I tak musiał się nieźle zebrać, aby rozmawiać, co bierze? Koke, here? - zapytał zaciekawiony
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie twoja sprawa...-skrzywila sie -Kocham go pomimo wszystko...widzialam jak zabijal ludzi na wlasne oczy...ne przestalam go kochac. Nie wiesz co to znaczy.
Offline
- Chodź pokażę Ci coś....- powiedział zbierając się z kuchni.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Patrzyla na niego jak na gifie. Byla jednak wiadomo bardzo ciekawska, wiec poszla za nimbez slowa.
Offline
To wrócili do jego sypialni ofc hhah wyciągnął broń i spojrzał na nią - podejdź do okna, Maria.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Maria niemogla uwierzyc ciagle w to, ze znalazla bron w domu na Sycylii, tyle ja nosila i chuj! Nic nie nie udalo, a teraz musialapatrzec na inne bronie w innych rekach:(
Odetchneła sobie i podeszła do okna. Nie za bardzo sie wystraszyla, bo nie sadzila, ze by ją zabił.
Offline
Żeby się bała to jej przyłożył lufe w plecy ahaha niech czuje ten chłód - Popatrz przed siebie, widzisz tarcze? Twój mąż nawet w tą najbliżej nas by spudłował.... = a potem podał jej broń, ale ją trzymał za bidra, aby się nie odwróciła i jego nie zabiła hahaha- Sprawdźmy czy ty również...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To wziela bron i spojrzala na niego.Moze w innych okolicznosciach by wymierzyla w niego, ale jej jej podali jeszcze dal zadanie to ją zmylil z tropu. Psychologicznie ja podchodzil hahaha aod czasu poznania Miguela chyba potrzebowala psychologa:D
Maria sie skupila i wymierzyla. Strzelila i trafila. W koncu ostatnio tez strzelali z Miguelem to sobie nabieralawprawy
Offline
- Teraz spróbuj w tą drugą, która jest 200 metrów dalej... - a sam korzystał z dotykania jej po tych biodrach i wdychał jej zapach
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Marii sie udalo, chociaz bylo to tak daleko, ze myslala, ze spudluje, ale miala talent. jednak w koncu sie zorientowala co on robi. Wiec sie odwrocila szybko i wymierzyla w niego -Co robisz?
Offline
Uniósł brewkę, a potem złapał ją za rękę z bronią i uniósł do góry- Nie baw się bronią, Maria... Oddaj grzecznie broń, a pokażę Ci kolejną zabawę..
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
hahaha w chuj ją umial podejsc!-Pusc moja reke...oddaje bron -powiedziala i podala mu spokojnie
Offline
to teraz on był panem i władcą i strzelił w najbardziej odległą tarczę bez mrugnięcia okiem, a potem spojrzał na nią. - Dlatego twój mąż ma nikłe szanse ze mną... On wysyła swoich ludzi, a sam zajmuje się tymi co jemu nadepną na odcisk... Chyba nie chcesz, abym to ja celował w twojego męża...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Przełkneła slinke, ale nie wątiła w Miguela. Jednak sie bala o niego. -Jesli...go zabijesz...to ja zabije ciebie.-mowila to z w chuj poważną miną
Offline
- Zrozum, że to nic osobistego.... - powiedział uśmiechajac się i schował broń - A teraz jeśli pozwolisz przebiorę się i pójdziemy na plażę, nie jestem domatorem
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Pokiwala glowka na tak. Poszli na plaze i Maria myslala o tym jak byla na plazy ost z Miguelem i nawet potanczyli i Miguelowi tez moglo sie przypomniec na tym kacu! A teraz byl sam!
Offline
No cóż,Maryśka się musiala pewnie zdziwić, jak Nacho bez wstydliwości zdjął spodnie a tam nic pod spodem nie miał i dopiero zakładał spodnenki i znów bez bokserek hahaha
ale bez kawki
A jak już byli na plaży to zerknął na nią
- To co? Sprawdzimy teraz kto szybciej biega?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Marysia oglupiala jak taki bezwstydny kolejny byl. -Nie mam sily biegac, daj mi spokoj -powiedziala, bo chciala sie podolowac, a nie miala czasu haha
Ato dla Miguela wspomnienie ha
Offline
- Rany, wystarczyło powiedzieć nie, a nie się cała zapalać.... - powiedział rozbawiony- Zaraz przyniosę ręcznik i możesz się opalać cały dzień, na pewno na to masz siły, tylko po co marnować tak piękny dzień...- powiedział i jak podeszli trochę bliżej to z kanciapy wyjął dla niej ręcznik plażowy i jej rozłożył na piasku - proszę księżniczko, murzyna z drinkiem i palemką też podesłać? - zapytał unosząc brewkę
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie...ale-i chciala powiedziec ze drinka, ale pomyslala o dziecku i sie rozmyslila -I tak nie mam stroju.
Offline
- Ale bieliznę masz, nikt Cię tu przecież nie zobaczy, a nie sądzę, ze Torricelli wybrał sobie cnotkę na żonę, to nie w jego stylu... Jeśli wiesz o czym mowa...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie znał mnie a mnie wybral -powiedziala, by zrozumial w koncu. No i sciagnela z siebie shorty i bluzke i zostala wbiezliznie jak ja sprowokowal i walnela sie na reczniku
Offline