Nie jesteś zalogowany na forum.
Uniósł brewkę - Maria... naprawdę myślisz, że zostałaś jego żoną z dnia na dzień? Kiedy już Cię odnalazł sprawdził cię od momentu poczęcia do ostatniego waszego spotkania...Przestań wierzyć w bajkę o księciu
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Jakos nie zdolal sie dowiedziec, ze moj ojciec jest glina na emeryturze dlatego umiem strzelac, skladac bron roznego rodzaju. I takie tam. -zerkala na niego
Offline
- Nie dowiedział się czy dobrze grał zaskoczonego? Założę się, że nawet się dokopał do twoich miesiączek, co wcale nie jest trudne... Sam musiałem trochę poszperać na twój temat... i zmienić plan działania w związku z twoją ciążą.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Nie bede sie tak uaktywniac jak ostatnio bo leze, ale wkurza mnei to bardzo. A kret ktory byl u mnie i u Massimo zaplaci za wszystko.
Offline
Usmiechnął się - Mogę Ci zdradzić, że u twojego męża nadal mam swojego człowieka... a Osvaldo do Massimo już nie wróci, więc jest bezpieczny...- powiedział i pobiegł do wody
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
No to usiadla az ze zlosci i zacisnela piesc w piasku -Kurwa...-zlapala sie za glowe i prosilawszystkie czastki w kosmosie hahah zbey pomogly miguelowi odkryc kto jest tym kretem. Jak zobaczyla, ze jest w wodzie to ubrala sie szybko i zaczela uciekac przed siebie.
Offline
No i na co jej to było?! Nacho się wgl nie przejmował, bo gdzie chciała uciekać hahahaha była na JEGO wyspie, chociaż tego nie wiedziała, ale cóż poradzić.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Biegla ile miala sil az w koncu sie schowala za jakas skala i odpoczywala.
Offline
to akurat przechodziła z pieskiem dupka, więc do niej podeszła
- Wszystko w porządku? Potrzebujesz pomocy? Skręciłaś kostkę?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
To ja pociagnela by sie schylila -Tak, potrzebuje pomocy. Wiesz...ja tez jestem w ciazy...tylko u mnie jeszcze nie widac...musze...skad uciec.
Offline
- Uciec? - zapytała zdziwiona i puściła pieska i usiadła obok niej - oh tak wygodniej... dokąd chcesz w takim razie uciec? Plaża nie jest tak idealna jak w katalogu biura podróży? Możemy wybrać się na inną, mam samochód niedaleko.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Tak, zabierz mnie samochodem na inna. Tylko szybko, dobrze? Przysiegam, ze mam duzo pieniedzy...nie przy sobie,ale dam ile chcesz za pomoc.
Offline
- Tym się nie musisz przejmować.... Chodźmy... - powiedziała przewracając się na kolanka, a potem podpierając skały się podniosła. - Oh z każdym kolejnym dniem nie mogę się doczekać końca...- powiedziała uśmiechając się i podała rękę Maryśce.
Nacho w końcu wylazł z wody i zauważył, że ona zniknęła. Zabrał ręcznik i kierował się do domku, pewien, ze tam mu się schowała.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Poszla z laska i jej psem do samochodu. Pomagala lasce isc -Niedlugo tez tak bede wygladac. Gdzie twoj chlopak?
Offline
- Chłopak? - zapytała i się zaśmiała - Oh nie, mam męża, ciągle zapracowany, mam nadzieję, że zdąży na poród... - i jak były przy samochodzie to podeszli do nich ludki, tym razem na prośbę Marii i Nacho bez broni hahaha - Pani Cisca, Pani Maria... Pan Nacho prosi, abyście wróciły do domu.... Później zabierze Was na wycieczkę...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Zasmiala sie dosc panicznie.-Ah...jestes siostra Nacho? -zapytala lapiac sie za glowe
Offline
- Znasz mojego brata? - zapytała zagubiona. - Oh.. już rozumiem, będziemy szwagierkami - powiedziała i ją przytuliła ocierając sie takim brzuchem
No i Nacho do nich dołączył - No proszę, dwie najważniejsze kobiety w moim życiu już się przyjaźnią...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Spojrzala na nacho -Serio? -bo rozumiala to tak, ze miala udawac jego kobiete
Offline
I świetnie rozumiała! Podszedł do nich, żeby je rozdzielić i jedną reką objął siostrunie, a drugą marię - Chodźmy do domu, coś zjeść... - a potem zwrócił się do siostry - Miałaś przyjechać jutro.
- Tak, ale jak wiesz, mój zapracowany mąż nie mógł odpocząc jeszcze jednego dnia, więc jestem już dziś... Maria już mi powiedziała, to cudownie, że będziemy mieć dzieci w podobnym wieku! - powiedziała zachwycona, ze jej braciszek w końcu spotkał kobietę swojego życia
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Przepraszam na chwile -usmiechnela sie i pociagnela Nacho za reke na bok -Chyba sobie kurwa zartujesz?
Offline
to ją pomiział po ramieniu, żeby wypaść naturalnie przed siostrą - A kto jej powiedział o ciąży? Jak zostaniemy sami rozplanujemy to dalej, teraz musze improwizować, a tego nie lubię...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Trzeba bylo nie pieprzy glupot. Nie jestem jasnowidzem. Nie probuj mnie dotykac, bo nie recze za siebie. Za ten telefon sie nie wydam, bojestem slowa.Ale nie przesadzaj-pokazala na niego paluszkiem,a pozniej wrocila -Mozemy jechac. -ii pewnie pojechali do domku:( Maria sie psem zajmowala w samochodzie
Offline
ale plaże mieli przy domku, wiec nigdzie nie musieli jechać hahaha
Jak zasiadły w salonie i Nacho na nie spojrzał - To co sobie zyczycie na obiad, skoro już zostałem nadwornym kucharzem
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Ja lubie pierogi -powiedziala, zeby ich ladnie zatkac
Offline
- MAsterchef to nie mój poziom, Maria... więc musisz zaniżyć wymagania...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline